Historia i Patronka

Szpital z bogatą historią 

 

Szpital Specjalistyczny przy ulicy Inflanckiej powstał w 1958 roku. Usytuowany jest w samym centrum warszawskiego Muranowa. Nim stał się placówką ginekologiczno-położniczą, jego budynki miały jednak wiele zastosowań.

W połowie XIX wieku mieścił się tam Szpital Starozakonny. Powstał ze środków gminy żydowskiej i składek prywatnych darczyńców. Zaprojektował go Henryk Marconi – jeden z najwybitniejszych polskich architektów tego okresu. Po rozbudowie leczonych mogło być tam 330 pacjentów.  Placówka działała w tym miejscu do 1902 roku, kiedy to przeniesiono ją do nowej siedziby – przy ulicy Kasprzaka.

W latach 1914-1916 na tym terenie funkcjonował szpital Czerwonego Krzyża. Później przekształcono go najpierw w Miejski, a później Wojskowy Szpital Zakaźny. W 1921 roku stał się częścią 1. Szpitala Okręgowego. Część źródeł mówi także o innych użytkownikach jego budynków – między innymi Wojskowym Sądzie Rejonowym i Wojskowej Kostnicy.

Gdy nadeszła wojna cała Warszawa została niemal doszczętnie zniszczona. Także domy i budynki wzdłuż ulicy Inflanckiej. Po jej zakończeniu, w czasie odbudowywania stolicy powstała tu zajezdnia autobusów miejskich oraz urząd celny.  Władze miasta szybko jednak doszły do wniosku, że znacznie potrzebniejszy będzie w tym miejscu szpital.

W 1954 roku misję organizacji ginekologiczno-położniczej placówki otrzymał dr Kazimierz Jan Chęciński. Ten wybitny specjalista był wcześniej ordynatorem oddziału ginekologicznego w Szpitalu Praskim. Prace nad nową placówką trwały cztery lata. Szpital przy ulicy Inflanckiej miał wówczas 136 łóżek.

Dziesięć lat później zmieniono jednak jego profil na gruźliczy. Zachował go do 1970 roku, kiedy przywrócono mu dawną funkcję ginekologiczno-położniczą.  Taką zachował do dziś zapewniając kompleksową ochronę zdrowia tysięcy kobiet.

Od czerwca 2012 roku działająca w tym historycznym miejscu placówka nosi oficjalną nazwę Szpitala Specjalistycznego „Inflancka” im. Krysi Niżyńskiej „Zakurzonej”.

 

Patronką Szpitala "Inflancka" jest Krysia Niżyńska "Zakurzona" 

 

Ratujcie tamte, mnie nic nie jest, ja jestem tylko zakurzona!

Krystyna Niżyńska „Zakurzona”

 

Patronką naszego szpitala jest Krystyna Niżyńska "Zakurzona". Nie przypadkowo. Wybierając właśnie najmłodszą sanitariuszkę Powstania Warszawskiego, chcieliśmy oddać hołd wszystkim Dziewczętom Powstania. Uroczystość nadania szpitalowi jej imienia odbyła się 24 września 2006 roku - w dniu symbolicznej 62. rocznicy jej śmierci. Od tego czasu, choć grobu "Zakurzonej" nigdy nie odnaleziono, nasza placówka stała się jej żywym pomnikiem.

 

"To z ich ofiarności i poświęcenia dla innych będą czerpać siły współczesne dziewczyny w bieli, personel szpitala położniczego"

Kazimierz Marcinkiewicz, ówczesny prezydent Warszawy

 

Krysia Niżyńska urodziła się 9 czerwca 1928 we Lwowie. Dzieciństwo spędziła jednak w Grodnie. Od wczesnych lat była zapaloną pływaczką. Krótko po swoich 10 urodzinach wygrała zawody na Niemenie, górując umiejętnościami nad znacznie starszymi zawodnikami.

 

"Krysia odziedziczyła po mnie talent śpiewaczy. Wieczorami przez otwarte okna naszego domu niósł się nasz duet „Za Niemen, za Niemen..." Krysia kochała Niemen."

Helena Niżyńska, matka Krysi

 

Dorastała w domu pełnym patriotyzmu i narodowych wartości. Wraz z bratem należeli do harcerstwa. Historii Polski uczył ich podczas długich wieczornych rozmów ojciec.

 

"Dzieci stały na harcerskich wartach przy kurhanie pod Bohatyrowiczami, gdzie spoczęli powstańcy styczniowi. Ostatnią wartę zaciągnęły w sierpniu 1939 roku. Wtedy to skończył się szczęśliwy czas ich dzieciństwa, skończył nasz nadniemeński dom..."

Helena Niżyńska, matka Krysi

 

Na początku lat 40 trafiła wraz z rodziną do okupowanej Warszawy. Zamieszkali w jednym z domów przy ul. Krasińskiego na Żoliborzu. Ojciec został członkiem Sztabu Obszaru Warszawskiego Armii Krajowej. Matka wraz z Ludwikiem Bergerem pseudonim "Hardy" prowadziła zbiórki harcerskie i szkolenia wojskowe dla chłopców. W ich domu odbywały się odprawy przed akcjami. Składowano tam także często zdobytą podczas nich broń. Brat Andrzej działał w Szarych Szeregach. Krysia uczyła się w tajnym Gimnazjum Sióstr Zmartwychwstanek, oficjalnie działającym jako Szkoła Krawiecka. Pomagała także wychowawcom internatu dla sierot w opiece nad dziećmi. Mając 14 lat prowadziła między innymi lekcje śpiewu i rytmiki.

 

Rodzina Krysi żyła w bardzo ciężkich warunkach, ukrywając się w małym, jednopokojowym mieszkanku. Mimo to ten właśnie dom dawał najczęściej schronienie "Łosiom" na zbiórki i właśnie Krysia była nieustannym źródłem humoru, pogody, wesołości. Dzięki jej zaraźliwej pasji do śpiewu, byłyśmy najbardziej rozśpiewanym zastępem żoliborskiego hufca"

Anna Raszewska, zastępowa zastępu "Łosie"

 

Młoda dziewczyna szybko chłonęła wiedzę. Zaczęła działać w łączności. Należąc do 4. Drużyny Szarych Szeregów "Knieje" nauczyła się między innymi obsługi radiostacji i alfabetu Morse'a. Zdobywała też liczne harcerskie sprawności: samarytanki, "Opiekunki Chorych" , "Gońca" i "Wskaziciela Drogi".

 

"Już na pierwszej zbiórce stwierdziłam, że jest dziewczyną wyróżniającą się z grupy, tryskającą zapałem do jak najszybszego pochłaniania wiedzy łączności. (...) Krysia ze wszystkich sprawdzianów wypadała zawsze celująco, co wprawiało mnie w niemy podziw, a resztę dziewcząt w cichą zazdrość"

Teresa Miazek-Niewinowska, komendantka sekcji łączniczek

 

Gdy w 1944 roku wybucha Powstanie Warszawskie, Niżyńska z Żoliborza przenosi się do patrolu sanitarnego w Śródmieściu. To tu zdobywa swój przydomek. Po jednym z bombardowań, przysypana pyłem i gruzem miała zawołać do sanitariuszek:

"Ratujcie tamte. Mnie nic nie jest - ja jestem tylko zakurzona".

 

6 września 16-letnia Krysia otrzymuje przydział do legendarnej kompanii "Rudy" batalionu "Zośka". Dowodził nią Andrzej Romocki „Morro”. Kompania wsławiła się bohaterską próbą utrzymania przyczółku czerniakowskiego dla przybywającej z pomocą 1. Armii Wojska Polskiego generała Berlinga.

 

Przez kilka dni spędzonych na Wilanowskiej l nic prawie nie jedliśmy, siedząc przeważnie w piwnicy z powodu ataku niemieckich czołgów. Krysia przez cały czas, nawet w najbardziej ciężkich momentach, zachowała wprost godną podziwu przytomność umysłu i odwagę. Ani razu nie widziałem Jej płaczącej lub okazującej w jakikolwiek sposób załamanie".

Jerzy Muszyński, kolega z batalionu "Zośka"

 

23 września cała grupa "Zakurzonej" dostaje się do niemieckiej niewoli. Dziewczynę po raz ostatni widziano następnego dnia w okolicach kościoła św. Wojciecha na Woli. Prowadził ją niemiecki żandarm. Jej ciała nigdy nie odnaleziono. Później rodzina w tym miejscu ufundowała pamiątkową tablicę. Krysię Niżyńską "Zakurzoną" uhonorowano pośmiertnie Warszawskim Krzyżem Powstańczym i Krzyżem za Zasługi dla ZHP.

 

Wyszłaś z domu...

Pożegnałaś się z matką...

Byłaś jej jedyną nadzieją...

Walczyłaś...

Widziałaś wiele śmierci...

Byłaś zwykłą szesnastoletnią dziewczyną

Pragnęłaś - jak wielu twoich rówieśników

„Budować czyste, szklane domy -

Polskę miłości!..."

Chciałaś pojednać wszystkich ludzi

A oni - zabili Cię!

Poszłaś walczyć za Wolną Ojczyznę - Matkę -

A matkę rodzoną - zostawiłaś...

Ona czeka na Ciebie Krysiu...

Przecież też walczyła...

O Polskę... Wolną i Niepodległą!

Wywalczyłyście ją obie...

List harcerek do Krysi Niżyńskiej

 

Cytaty pochodzą z książki Barbary Wachowicz pod tytułem „To Zośki Wiara! Gawęda o Harcerskim Batalionie Armii Krajowej "Zośka".

 

 

 

Usługi na Inflanckiej

poród i połóg
Przeżyj swój poród bez bólu. W naszym Szpitalu znieczulenie zewnątrzoponowe jest za darmo!
Prowadzenie ciąży
Zadbaj o siebie i dziecko. Zapisz się do Przychodni i skorzystaj z opieki okołoporodowej.
Szkoła rodzenia
Zajęcia w Szkole Rodzenia są finansowane przez Miasto Stołeczne Warszawa dla Pacjentek zameldowanych w stolicy na pobyt stały lub czasowy.
Indywidualna Położna
Chcesz czuć się pewniej w ostatnich tygodniach ciąży? Skorzystaj z programu indywidualnej opieki położnej.